Miki Mousoleum - Винил "Вроцлавский вечер"
Товар
Характеристики
Описание
Miki Mousoleum - Wieczór Wrocławia
nośnik: winyl
ilość nośników: 1
numer katalogowy:
wydawca: Rita Baum, 2015
punk/czad/noise, reggae/dub
A1 Zomo na Legnickiej 2:30
A2 Brytyjscy górnicy 3:12
A3 Czarna wołga 3:59
A4 Jest wyznaczone 5:34
A5 Ruski ketchup 4:14
A6 Chorał 2:47
B1 Walka o pokój 3:16
B2 Fajno jest 2:34
B3 Nasza rzeczywistość 6:12
B4 Biały murzyn 4:23
B5 Chorał 5:57
12" czarny winyl
Nakład: 500 egzemplarzy, z czego do sprzedaży sklepowej: 300 sztuk
Zespół Miki Mousoleum powstał w 1981 roku w środowisku plastyków, we wrocławskiej PWSSP. Połączenie muzyki punk i reggae, dało im swobodę, która pozwoliła odzwierciedlić rzeczywistość. Utwory w wykonaniu charyzmatycznego Kamana „Zomo na Legnickiej” czy „Walka o pokój” w pełni ukazują obraz tragicznych sytuacji, których byli świadkami. Muzyka i teksty stworzone w tamtych czasach, były odbiciem bieżących kwestii społecznych i politycznych.
Artyści stworzyli prosty, uczciwy i bardzo aktualny przekaz, który spowodował, że na ich koncerty przychodziły tłumy. Nagrania krążyły po całym kraju, a ich muzyka była masowo nagrywana i kopiowana. Po wielu latach przerwy, wreszcie można cieszyć się nagraniami na płycie CD i winylu . Wydawcą płyt jest Stowarzyszenie Kulturalno-Artystyczne „Rita Baum”. Za mastering nagrań odpowiada Tomasza Sikora, a o projekt graficzny zadbał Piotr Kłosowicz.
Miki Mousoleum
Zespół z Wrocławia założony przez Krzysztofa „Kamana” Kłosowicza. Być może najstarsza z polskich formacji grających reggae. Powstała w 1980 r. z inspiracji dokonaniami takich formacji jak The Wailers, Gladiators oraz kapel ska Specials i Madness. Przestała istnieć po kilku latach, by reaktywować się w 2003 roku.
Nazwa jest kpiącym zestawieniem. Myszka Miki to najbardziej znana postać fikcyjna na świecie, a Mousoleum to gra słów nawiązująca do mauzoleum, w którym spoczywają zwłoki Włodzimierza Lenina.
- Podczas strajku studentów w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, w auli uczelni były podpięte wzmacniacze „Eltron” i stała perkusja. Wszyscy którzy chcieli, mogli dać wyraz swym muzycznym pasjom grając rocka, bluesa, punka czy reggae. Malarz Artur „Gouy” Gołacki okazał się zdolnym basistą, a szklarz Piotr Kłosowicz lepiej czuł reggae niż punkowy szklarz Marek Puchała (wtedy Klaus Mitffoch). Ceramik Krzysztof „Kaman” Kłosowicz grał na gitarze i próbował wyartykułować do mikrofonu gniew i frustrację tamtych czasów. Kiedy Jaruzelski wypowiedział wojnę nieposłusznym, Artur, Piotr i Krzysztof spotykali się dalej ciągnąc flirt z reggae. Na wokal dołączył licealista, plastyczny Krzysztof Kubiak, a na gitarę student polibudy Marek „Suchy” Suchowski. Podczas przerwy w jednej z prób zastanawialiśmy się nad nazwą dla zespołu i ktoś rzucił słowo „mauzoleum”, tytuł kawałka Dziubka z De Press. Paliliśmy zioła i ktoś dodał „miki”. Zaczęliśmy tarzać się z uciechy i tak narodziło się Miki Mousoleum. Mam wrażenie, że ten chichot trwa do dziś – wspomina Kaman.
Pierwszy skład grupy tworzyli: Krzysztof „Kaman” Kłosowicz (gitara), Krzysztof „Kristafari” Kubiak (wokal), Artur Gołacki (bas), Piotr Kłosowicz (perkusja), Violka Kubiak (wokal), Marzena i Grażyna Gołackie (wokal), Marek Suchocki (gitara)
Zespół był grupą przyjaciół (grupa powstała w Wyższej Szkole Plastycznej we Wrocławiu) zachłyśniętych nowymi ideami, która weszła w nie bez cienia kompleksu, dzięki czemu powstał rodzaj bezkompromisowej mieszanki słowno-muzycznej. Mieściły się w niej żartobliwe teksty o życiu w Polsce („Dynamit na kartki” wyśmiewający reglamentację alkoholu w PRL) czy „Czarna Wołga” (o legendarnym tajemniczym samochodzie porywającym dzieci) oraz poważne teksty filozoficzne i o zabarwieniu politycznym. Utwór „ZOMO na Legnickiej” powstał po zamieszkach na ulicach Wrocławia w drugą rocznicę podpisania „Porozumień Sierpniowych”.
Koncerty grupy często przypominały bardziej happeningi i były swego rodzaju dialogiem z publicznością.
- Cała warstwa tekstowa była bardzo istotna. O ile sobie przypominam, zespół Miki Mousoleum nigdy nie wykonywał żadnych coverów, utworów w wersji anglojęzycznej, nie dlatego, żebyśmy nie znali angielskiego, ale uważaliśmy, że polska publiczność zasługuje na to, żeby przekaz, który do nich dociera, był w ojczystym języku. Dla mnie ten romans, nazwijmy to religijny, z rastafarianizmem, nie był zbyt głęboki, bo mnie bardziej interesował buddyjski ogląd świata – wspomina w jednym z wywiadów Kaman.
Zespół był powiązany z wrocławską Pomarańczową Alternatywą. Jeden z numerów jej pisma Magazynu Psychoaktywnego „Luxus” Pawła Jarodzkiego, był w całości poświęcony kapeli. Ciekawostką było też to, że prawie wszyscy ludzie związani z zespołem byli plastykami.
„Dynamit na kartki” (fragment)
Majster ci nawrzucał w pracy
Nauczyciel w szkole też
W domu trzeba palić w piecu
Matka goni cię po chleb
Na ulicy spotkasz kumpla
„Serwus stary, trzymam szmal”
Meta zaraz jest za rogiem
Urządzicie sobie bal
Dynamit, dynamit
Pół litra co dzień z rana
Dynamit, dynamit
Potem noc nieprzespana
Dynamit, dynamit
Możesz wejść choćby w ogień
Dynamit, dynamit
Rewolucja do ubogich
Rewolucja, rewolucja, rewolucja
„Czarna Wołga” (fragment)
Nie jest brzydka, nie jest śliczna
Czarna Wołga balistyczna
Co za hałas, co za krzyki
Maszerują żołnierzyki
A za nimi jakieś wołgi
Za wołgami jakieś czołgi
Legendarną, ale nieścisłą była krążąca opinia, że koncerty Miki Mousoleum poprzedzały często występy Lecha Janerki i Klausa Mittffocha. Jak wspominał sam Kaman, doszło tylko do jednego wspólnego występu. Choć koncert w klubie „Index” wiosną 1982 r. był dla Lecha Janerki i Klausa Mitffocha o tyle ważny, że de facto, stał się początkiem ich kariery.
Grupa zagrała także na pierwszej edycji warszawskiej imprezy Róbrege w 1983 roku. Był też w historii jeden występ dla czarnej publiczności. We wrocławskim akademiku muzycy zagrali dla studentów z okazji przyjazdu do Wrocławia ambasadora Nigerii, który podpisywał kontakt na zakup barek rzecznych. Odwiedził on wtedy studentów, a grupa zagrała dla nich na prywatce.
W 1983 r. część muzyków skupiła się na swoich pracach dyplomowych, mając coraz mniej czasu na granie. Zespół zmienił więc skład. Odpadł chórek, a Piotra Kłosowicza za perkusją zastąpił Kazimierz Sycz. Zmienił się również basista.
W 1984 r. grupa dokonała pierwszych nagrań studyjnych. W studiu akademickiego radia studenckiego „Odra” zarejestrowano kilka utworów, które rok później z fragmentami koncertu zostały wydane na kasecie demo „Wieczór Wrocławia”.
„Ruski ketchup”
Kto dowiedzieć zechce się kogo przymknie dziś SB.
Kto dowiedzieć zechce się kogo przymknie dziś SB.
Gazy buch! Babilońska maszyneria w ruch!
Gazy buch! Babilońska maszyneria w ruch!
Długo nie trzeba czekać: ruski ketchup, ruski ketchup, ruski ketchup!
Długo nie trzeba czekać: ruski ketchup, ruski ketchup, polski ketchup!
Krewka Odrą płynie polski ketchup.
Krewka Odrą płynie ruski ketchup.
Także w 1985 r. powstał film „Rejestracja wizualna ciągła”, zawierający fragmenty koncertu Miki Mousoleum. Wtedy zespół istniał już jednak tylko jako zjawisko towarzyskie. Przez grupę przewijało się jeszcze kilka osób (m.in. saksofonista Stanisław Wojaczek), aż do momentu kiedy Kaman utworzył nową formację Big Bit. Wtedy Miki Mousoleum zakończyło działalność.
- „Była propozycja zagrania przed koncertem Misty in Roots we Wrocławiu. Jednak dzień wcześniej graliśmy w jakimś klubie i był tam organizator, który doszedł do wniosku, że nasze teksty „nie przejdą”. To spowodowało u nas sporego doła i było jednym z głównym
powodów rozpadu” wspominał Kaman.
On sam płynnie z Miki Mousoleum przeszedł do swojej nowej formacji Big Bit, który określany jest „niejako bardziej jazzową kontynuacją Miki”. W Big Bicie, oprócz Kamana (wokal, gitara, automat perkusyjny) grali też Irena Jagiełka (trąbka) i Janusz Rołt (bas). Z kolei kilka lat po rozpadzie Miki Mousoleum Krzysztof „Kristafari” Kubiak założył Stage Of Unity jedną z najbardziej znanych wrocławskich formacji reggae.
Samo Miki Mousoleum nie działało 18 lat. Reaktywacja nastąpiła w 2003 r. Grupa grała wtedy w składzie: Krzysztof „Kaman” Kłosowicz (wokal, gitara, instrumenty klawiszowe), Irena Jagiełka (trąbka), Grażyna Wilk-Harlender (wokal), Piotr „Blusmen” Jankowski (gitara), Marek „Markus” Tymiński (gitara). Koncerty grała jednak sporadycznie.
Latem 2006 r. do kapeli wróciła sekcja rytmiczna z pierwotnego składu perkusista Piotr Kłosowicz i basista Artur „Goły” Gołacki. Ten drugi we wrześniu 2007 roku został jednak zastąpiony przez Piotra „Yabola” Segetha.
„Brytyjscy Górnicy”
Brytyjscy górnicy nie mieli już sił
Przez prawie rok walczyli o swe prawa
Brytyjscy górnicy nie mieli już sił,
bo walka z polskim węglem to nie łatwa sprawa
Żelazna Lady zaciera ręce
„Śląskie Pierony” są uparte w pracy
I włażą z węglem w dupę pani Thatcher,
by pomóc załatwić jej, swych brytyjskich braci
Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!
Niech żyje robotniczy internacjonalizm!
Patrzcie i uczcie się,
jak kapitalistów wspomaga socjalizm
Prosimy o wybranie sposobu zapłaty i wysyłki - dopiero wtedy zamówiona płyta zostanie zarezerwowana (niektóre rarytasy mamy w niewielkich ilościach lub nawet jedną, ostatnią sztukę i bez wybrania sposobu zapłaty/wysyłki płyta będzie nadal dostępna i może zostać zamówiona przez innego chętnego).
Kupujesz od oficjalnego dystrybutora i wspierasz tym samym wydawcę i artystę!
Гарантии
Гарантии
Мы работаем по договору оферты и предоставляем все необходимые документы.
Возврат товара
Безопасная оплата
Банковской картой, электронными деньгами, наличными в офисе или на расчётный счёт.