Войцех Млынарский ЗОЛОТАЯ КОЛЛЕКЦИЯ 1 CD BEST OF HIT
Товар
- 0 раз купили
- 4.91 оценка
- 1 осталось
- 64 отзыва
Доставка
Характеристики
Описание
MuzykoramaBis & MTJ MUSIC prezentuje...
WOJCIECH MŁYNARSKI - ZŁOTA KOLEKCJA / THE BEST OF
STRASZNIE LUBIĘ CIĘ PIOSENKO / PODCHODZĄ MNIE WOLNE NUMERY
Album 2 CD / Jewel Box / 2012
Czasami trudno uwierzyć, że w jednym człowieku mogło zmieścić się tyle talentu. W czasach kiedy nie było jeszcze internetu, kiedy wiedzę czerpało się z książek i od innych ludzi, taka umiejętność posługiwania się słowem, obserwowania i komentowania rzeczywistości była przejawem prawdziwego geniuszu. Wojciech Młynarski nie tylko opowiadał o tym co widzi i co myśli, on swoimi tekstami kształtował świadomość społeczeństwa, na swój sposób edukował słuchaczy, był nie tylko mistrzem słowa, ale mistrzem życia. Nie sposób sobie wyobrazić, że ktokolwiek mógłby nie zrozumieć, czy wręcz nie poczuć sensu takich piosenek jak: "Nie ma jak u mamy", "Ogrzej mnie" czy La valse du mal". Od początku lat sześćdziesiątych aż po dziś dzień, Wojciech Młynarski pozostaje jednym z najwybitniejszych i najważniejszych polskich poetów, tekściarzy i duchownych mentorów.
Zestaw największych Hitów.....uczta gwarantowana...
Poeta, satyryk, dramaturg, scenarzysta, autor tekstów piosenek, librecista, tłumacz, piosenkarz, kompozytor, reżyser, a na dodatek „pszczul”. Od pszczółki, bo taki pracowity i perfekcyjny w każdej z tych ról. Rymotwórstwo piosenkowe (sam siebie nazywa przyzwoitym tekściarzem-rzemieślnikiem) ćwiczył w klubie studenckim Hybrydy. Doskonalił w zacnych warszawskich kabaretach Dreszczowiec, U Lopka oraz w kabarecie Dudek. Z wykształcenia filolog, z zamiłowania socjolog, wypracował unikatowy gatunek artystyczny – śpiewany felieton.
„Idea satyry, którą uprawiam – pisał niedawno we wstępie do swojej biografii – jest szalenie prosta. Po pierwsze przyświecają mi wzory Hemara, Tuwima, Światopełka Karpińskiego, Jurandota, Minkiewicza, Przybory. Gdy w 89 roku upadla Cenzura, słyszało się głosy, że należy porzucić wszelkie aluzje i niedomówienia i rąbać po imieniu i nazwisku jak obuchem przez łeb”.
Nie przystał jednak do tego zastępu, nie zmienił metaforycznego i aluzyjnego sposobu pisania. I nadal odwołuje się do wrażliwości i inteligencji swych odbiorców. Jak nikt przed nim – i na razie nie widać, aby miał godnych następców – posiadł umiejętność portretowania rzeczywistości we wszystkich jej aspektach. Jak w podręczniku historii w jego rymowankach opisane zostały wszystkie polskie przywary, nasze kryzysy i zakręty polityczne. Jego „Kapturek” nie jest bohaterem dziecięcej bajki, zbyt mało jego zdaniem (i chyba ma rację) było i jest szarych „komórek do wynajęcia”, odpowiedzi na hasło „w co się bawić” nie uzyskał, jego „walec” niewiele w swoim czasie mógł wyrównać, więc dalej robi swoje.
Tępi fałsz i obłudę. Ironia i drwina jest dalej ważnym elementem jego artystycznego arsenału. Ale potrafi być także zwyczajnie rubaszny, liryczny i sentymentalny. Ba, umie z piosenki uczynić doświadczalne poletko dla słownego żartu, bezpretensjonalnego dowcipu, zwyczajnej zabawy „językiem polskim”. A tłumaczenia? Brel, Buscaglione, Aznavour, Brassens, Okudżawa, Wysocki? Cóż za translatorskie mistrzostwo.
Z form małych ewoluuje z powodzeniem w stronę wielkich – librett operowych Henryk VI na łowach i Kalmora, librett operetkowych i musicalowych, m.in. Cień, Awantura w Recco, Wesołego powszedniego dnia, Nędzy uszczęśliwionej epilog, Jesus Christ Superstar i niezliczonych tekstów piosenek do widowisk estradowych i telewizyjnych, wodewili i filmów. Dla siebie i innych.
A gdy znowu porzuca formy wielkie dla „ulotnych”, koncertuje, nagrywa, drukuje w dziennikach, periodykach i książkach, opowiada w radiu i telewizji, uświetnia jubileusze cudze i własne. Do perfekcji opanował umiejętność nawiązywania kontaktu ze swoimi słuchaczami i czytelnikami. Zawsze interesowało go to, by piosenka była formą rozmowy z publicznością. I ona to rzeczywiście robi. Rozmawia z nim, reagując, śmiejąc się, bijąc brawo. Jedni robią to, gdyż pamiętają stare, dobre czasy, inni dlatego że „Wojciechowe” stare piosenki są dla nich zupełnie nowe.
A te całkiem świeże? Są i zapewne będą, dawne absurdy bowiem nieustannie zastępują nowe. Tematów więc do satyry na pewno nie zabraknie.
A zatem nie czyńże Drogi Autorze nic innego, tylko „rób swoje”.
Spis utworów / CD - 1 / STRASZNIE LUBIĘ CIĘ PIOSENKO
- Jesteśmy na wczasach
- Polska miłość
- Obiad rodzinny
- Tupot białych mew
- Światowe życie
- Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę
- Bynajmniej
- Weź pan siekierkę
- Jeszcze w zielone gramy
- Żniwna dziewczyna
- Szajba
- Ballada o Dzikim Zachodzie
- Przedostatni walc
- Och, ty w życiu
- Moje ulubione drzewo
- Nie mam jasności w temacie Marioli
- Fruwa twoja marynara
- Ach, to był szał, gdy Duduś grał
- Rap w sprawie diety
- Ballada o szewcu Dratewce
- Daj Des
- Strasznie lubię cię piosenko
CD - 2 / PODCHODZĄ MNIE WOLNE NUMERY
Teatr Ateneum w Warszawie, 1986, Tadeusz Suchocki – fortepian
- Niedziela na Głównym
- W co się bawić?
- Po co babcię denerwować
- Przyjdzie walec i wyrówna muz. Jerzy Wasowski
- Układanka muz. Jerzy Wasowski
- Ballada o maratonie pływackim Sopot – Puck muz. Jerzy Derfel
- Tak jak malował pan Chagal muz. Leopold Kozłowski
- Róbmy swoje muz. Jerzy Wasowski Auditorium des Halles w Paryżu, 1989, Jerzy Derfel – fortepian
- Ej, raz! mel. lud.
- Podchodzą mnie wolne numery muz. Wojciech Młynarski
- Diatryba muz. Jerzy Wasowski
- Kuplety o cyrku muz. Wojciech Młynarski
- Piosenka tonącego muz. Jerzy Derfel
- Ballada o szachiście muz. Jerzy Wasowski
- Ballada o dwóch koniach muz. Jerzy Wasowski
- 44 na wcześniej muz. Jerzy Derfel
- Szpital wstrętny i ponury muz. Jerzy Wasowski
- Jeszcze w zielone gramy muz. Jerzy Matuszkiewicz
- Siwieję muz. Jacek Szczygieł
Гарантии
Гарантии
Мы работаем по договору оферты и предоставляем все необходимые документы.
Возврат товара
Безопасная оплата
Банковской картой, электронными деньгами, наличными в офисе или на расчётный счёт.